Jakiś czas temu robiliśmy konkurs, w którym można było wygrać u nas sesję narzeczeńską. Dziś chcielibyśmy pokazać Tobie efekty naszej pracy. Ania i Piotrek - cudownie zakochani. :)
W naszym blogu opisujemy naszą codzienność, która nierozerwalnie jest połączona z fotografią i dziećmi. Fotografią dokumentujemy każdy dzień, szczególnie podczas podróży. Poza tym oferujemy nasze usługi innym. Jeśli chcesz, żebyśmy zrobili zdjęcia dla Ciebie, napisz do nas.
poniedziałek, 22 czerwca 2015
niedziela, 21 czerwca 2015
Leśne przygody
Zapraszamy Cię z nami na naszą wyprawę do lasu. :)
Na początku okazało się, że są już jagody,
jednak niektórzy z nas mimo, że już oblizywali język na myśl o smaku jagód świeżo zerwanych z krzaczka....
....musieli obejść się tylko smakiem.
Jagód jednak jeszcze nie było tyle, żeby zaspokoić apetyty. Po ogołoceniu kilku krzaczków w zasięgu wzroku nie było już ani jednej jagody.
W takim razie pomyśleliśmy, że w takim dużym, dzikim lesie muszą być dziki! Ruszyliśmy na poszukiwania! Jednak nic, co udało się nam usłyszeć lub dostrzec nie było dzikiem. To tu, to tam było słychać śpiew mnóstwa najróżniejszych ptaków.
Jednak to nie było TO. Chcieliśmy zobaczyć dzika ;(
Ruszyliśmy dalej. W głowach naszych facetów zaświeciło się światełko z pomysłem.
Może jak się wejdzie wyżej, łatwiej będzie zobaczyć dzika! Do realizacji tego pomysłu pierwsza przystąpiła Tosia.
Żeby opracować lepszą strategię obserwowania, dołączył do niej tata,
i zaczęliśmy kolejne obserwacje.
jednak po dzikach ani śladu.
W związku z tym stwierdziliśmy, że lepiej zrobić to, co nam wychodzi najlepiej. Zabawa, to jest coś, co wszyscy lubią. Trzeba było zmienić lokalizację, na nieco bezpieczniejszą dla młodszych osobników...
... i po paru chwilach można było już pozować do zdjęć.
Wspólnie
.... i osobno :)
A mama bacznie się tym zabawom przyglądała i fotografowała :)
środa, 10 czerwca 2015
Bobas w koszyku
Jakiś czas temu rozłożyliśmy w domu tła i robiliśmy dzieciom zdjęcia. Niektóre z nich pewnie za jakiś czas pokażemy. Na koniec jak już mieliśmy kończyć fotograficzną zabawę i szykować się do wyjścia z domu zrobiłam mojemu synowi czarujące zdjęcia bez tła i dodatków. :) Niby zwyczajne, przy oknie, a jednak takie prawdziwe i rozkoszne w prostocie. :)
Chrzest Lenki
Za nami dość intensywny czas pod względem fotograficznym, ale sezon w pełni i spokojniej raczej nie będzie. :) Tyle okazji do zdjęć. Zwłaszcza tych naszych, prywatnych. Dzieci szybko nam rosną i za nic nie chcą poczekać. Także łapiemy każdą chwile na rodzinne zdjęcia. Nim jednak je pokażemy zapraszamy do fotorelacji z Chrztu małej Lenki, która swoją drogą już nie taka mała. Całkiem niedawno robiliśmy jej sesje noworodkową, a dziś już piękny niemowlak.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

































































